Mobilność? A po co?

Obok tego eksperymentu nie można przejść obojętnie. Zwłaszcza wtedy, kiedy jest się totalnie uzależnionym od współczesnych nowinek technologicznych. Jeden z czołowych blogerów, by nie napisać trendsetterów, mobile’u – Kamil Brzeziński, człowiek, który odpowiadał za rozwój moblie m.in. w GG Network czy Grupie Allegro – zdecydował się na test. Dwa tygodnie ze „zwykłym” telefonem. Brzmi ciekawie, prawda? Kiedy tylko na jego stronie przeczytałem o tym niecodziennym wyzwaniu, nie mogłem powstrzymać się przed zadaniem Kamilowi kilku pytań.

Kamil, ludziom z branży mobile kojarzysz się jednoznacznie z testami najnowszych smartfonów i tabletów, skąd zatem pomysł na test telefonu, który zdecydowanie nie wpisuje się w kanon nowoczesnych rozwiązań?



Rzeczywiście tak jest. Większość osób kojarzy mnie właśnie jako osobę, która nie może się obejść bez najnowszych gadżetów. Nie bez powodu kilka miesięcy temu uruchomiłem własny serwis mobilna.pl, w którym opisuję wrażenia z testów urządzeń i aplikacji. Uwielbiam wyzwania i właśnie tak traktuję ten test. Każdy kiedyś musi odpocząć od ładowarki, a nowoczesne smartfony wymagają ładowania przynajmniej raz dziennie. Do tego większość nowych telefonów ma masę aplikacji, z których i tak nie korzystam. Dla mnie w telefonie ważny jest budzik, podstawowy dostęp do internetu i multimedia (radio, odtwarzacz MP3). Stwierdziłem, że przy okazji zmiany pracy będzie to fajna odskocznia od codzienności. Sam jestem ciekaw wyniku eksperymentu.

Chętnie podkreślasz, że jesteś fanem telefonu Nokia Lumia. Czy tylko tej serii, czy też po prostu jesteś wśród kurczącej się jednak z roku na rok grupy ostatnich wiernych fińskiemu koncernowi?

Nokia Lumia to dla mnie idealne połączenie doświadczenia Finów przy produkcji telefonów (szczególnie sprzętu) oraz bardzo dobrego systemu Windows Phone od Microsoftu. To właśnie powoduje, że dowolny telefon z serii Lumia (nawet najtańszy 610) używa się po prostu przyjemnie. Prawdą jest, że Nokia już wcześniej pokazała innowacyjne i ciekawe rozwiązania. Byłem długo użytkownikiem N8, czyli pierwszego telefonu fotograficznego. Ostatnio dużo czasu spędzam też z Nokią 808 PureView, która robi oszałamiające zdjęcia w rozdzielczości prawie 40 milionów pikseli.

Skąd pomysł na to, aby na Mobilna.pl, stronie, na którą zagląda się po nowości, przeprowadzić taki test? A może to próba wylansowania nowego trendu?

Dużo mówi się o smartfonach i o tym jak zdobywają coraz to większy rynek. Szacunki są różne, ale w Polsce można się spodziewać około 15-20% udziału nowoczesnych telefonów. Z tego wynika, że większa część osób używa właśnie urządzeń pokroju Nokii 112, którą postanowiłem wykorzystać do tego eksperymentu. Spodziewam się, że wytrzymam ze zwykłym telefonem 2 tygodnie, ale jeśli przypadnie mi do gustu to może zaprzyjaźnimy się na dłużej.

A tak serio, wierzysz w powrót do łask tradycyjnych telefonów komórkowych? Pytam, bo przez lata pewien model wspomnianego koncernu uchodził za najbardziej niezawodny, a jego ceny na Allegro osiągały abstrakcyjne pułapy, mimo że od dawna był już dla niektórych co najmniej obiektem muzealnym...

Nokia 6310, o której wspominasz, to rzeczywiście kultowy, wręcz niezniszczalny model. Niewątpliwą zaletą był czas pracy baterii sięgający 2-3 tygodni. Nie sądzę, że tanie i proste telefony wrócą do łask. Od lat widać migrację w kierunku smartfonów i Nokia odnosi sukcesy w sprzedaży zwykłych telefonów głównie w Indiach. Mówi się, że starsze osoby oczekują prostych telefonów z dużymi klawiszami i czytelną czcionką. Zauważ jednak, że coraz częściej osoby po 50 roku życia również sięgają po urządzenia z Androidem czy Windows Phone.

Dzięki, że znalazłeś czas, żeby udzielić odpowiedzi na moje pytania i cóż, liczę na to, że po testach dane nam będzie przeczytać solidne podsumowanie.

Dziękuję za zaproszenie do wywiadu i podchwycenie mojego eksperymentu. Będę się starał na bieżąco opisywać wrażenia z używania Nokii 112 w swoim serwisie mobilna.pl.
Trwa ładowanie komentarzy...